Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych
"EMIR"
Konto Fundacji: Bank Śląski O/Grodzisk Maz.
93 1050 1924 1000 0090 6204 7882
Podstawowe cele Koła Wolontariuszy w Zamościu:
Podstawowym celem Fundacji EMIR jest stworzenie w zamojskim schronisku warunków jak najbardziej przyjaznych zwierzętom, które jednocześnie zgodne są z polskim i europejskim ustawodawstwem.
Chcemy, aby w schronisku stosowano ustalony program, poczynając od podstawowego leczenia, poprzez sterylizację i kastrację oraz finalnie adopcje (również wirtualne).
Od września tego roku planujemy rozpocząć dzialalność edukacyjną w celu poprawiania świadomości ekologicznej młodzieży; serdecznie zapraszamy do współpracy szkoły oraz inne zainteresowane placówki.
Pomożemy również ludziom samotnym bądź w podeszłym wieku, którzy z różnych przyczyn nie radzą sobie ze swoimi zwierzakami, ale ich dobre serce nie pozwala na pozbycie się ukochanego przyjaciela.
Fundacja EMIR - koło Wolontariuszy w Zamościu, które zawiązalo się 24
czerwca 2008 roku
zaprasza do współpracy wszystkich ludzi dobrej woli, jednostki samorządowe, firmy, instytucje, urzędy, i szkoły.
11.11.2008:
Benio znalazł dom .
Ma teraz do dyspozycji duży teren do biegania z którego bardzo intensywnie
korzysta. Poniżej zdjącie z nową Panią.
30.10.2008:Sprawozdanie za miesiąc październik
02.10.2008: Dzięki interwencji naszych
wolontariuszek do hoteliku dla psów pojechał Norman - pies collie. Pies ma 8 lat, jest bardzo zaniedbany i wychudzony, jedno
oko ma pokryte zaćmą. Norman życie
spędził w komórce; jest alergikiem, co przy niewłaściwej
opiece doprowadziło do rozległego stanu zapalnego skóry. W tej chwili
Norman jest leczony w klinice w Lublinie, jego stan jest ciężki. Będziemy informować o dalszych
losach Normana.
10.10.2008: Dostaliśmy zgłoszenie o młodym psie, koczującym na jednym z zamojskich
osiedli. Okazał się nim 10 miesięczny Benio - wesoły,
energiczny psiak, uwielbiający towarzystwo ludzi. W tej chwili Benio jest
w DT i bardzo czeka na stały dom.
10.10. 2008: Podjęliśmy akcję pomocy kobiecie, która na swojej
posesji przetrzymuje ok. 30 psów. Zwierzęta wymknęły się
kobiecie spod kontroli; przebywają w legowiskach wykopanych pod
stodołą, nie ma do nich dostępu, psy rozmnażają
się w niekontrolowany sposób.
11.10.2008: Dzięki naszej
wolontariuszce Kasi do nowego domu pojechał Jupik
12.10.2008:
Dostaliśmy zgłoszenie z jednej z miejscowości w okolicach
Zamościa o suni z dwoma szczeniakami - jeśli nie
znajdziemy szybko domu dla psiej rodziny to sunia i szczeniaki zostaną
uśpione. Dzięki wielkiemu sercu dogomaniaków 17.10. psia rodzinka pojechała do hoteliku dla psów. Sunia dostała
imię Cindi; jej córeczki to
Tola i Lola.
Cindi to bardzo łagodna i spokojna sunia, Tola i Lola - bardzo
żywiołowe dziewczynki. Cała trójka czeka na domy.
17.10.2008: Nasza wolontariuszka przez 4
miesiące dokarmiała bezdomnego
kota, wreszcie znalazła mu nowy dom. Kotek jest szczęśliwyy i
jego właściciele również.
18.10. 2008:
powtórna wizyta na posesji, na której znajduje się o 30 psów; z właścicielką
ustaliliśmy jaka będzie forma pomocy ze strony fundacji (zewidencjonowanie,
oznakowanie psów, pomoc w oddzieleniu suk od samców, pomoc w uzyskaniu funduszy
z UG i pomoc w uzyskaniu opieki medycznej).
Właścicielka zgodziła się na współpracę i
stawiane przez nas warunki (budowa kojców, usypianie ślepych miotów i sterylizacja
suk, sporadyczne umieszczanie w wybudowanych kojcach psów z Fundacji).
22.10.2008: Przedstawiciele Fundacji uczestniczyli w
szkoleniu zorganizowanym przez Zamojskie Centrum Wolontariatu pt. - "Jak
prawidłowo organizować wolontariat w środowisku lokalnym?" - które obejmowało min. aspekty prawne funkcjonowania wolontariatu, formy
organizacyjne i wymianę doświadczeń. W trakcie spotkania
nawiązaliśmy kontakty z innymi organizacjami skupiającymi grupy
wolontariackie.
23.10.2008:
Kontynuacja działań dotyczących rozwiązania problemu ok. 30
psów na posesji w podzamojskiej wsi - z naszej inicjatywy odbyło się
spotkanie Wójta z mieszkańcami wsi, dla których zwierzęta stały
się uciążliwe. Uzyskaliśmy deklarację Wójta o pomocy
finansowej UG w sterylizacji suk i zabiegach antykoncepcyjnych hamujących
niekontrolowany rozród. Przeprowadziliśmy akcję edukacyjną
wśród mieszkańców - poinformowaliśmy o postępowaniu wobec
nieznanych psów, poruszyliśmy problem bezdomności, sterylizacji i kastracji.
26.10.2008:
24.10. odbyły sie I Zamojskie Targi Organizacji Pozarządowych, na które
został zaproszony zamojski Odział Fundacji Emir.
Na Targach przedstawiliśmy nasze dotychczasowe osiągnięcia,
opowiedzieliśmy o planach na przyszłość.
Nawiązaliśmy też kontakt z organizacją, która pomoże nam opracować wnioski
o uzyskanie dotacji z tzw. Funduszu Norweskiego i Funduszu Ochrony
Środowiska.
Byliśmy jedyną organizacją prozwierzęcą na targach; wzbudziliśmy spore
zainteresowanie.
1.10.2008: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień:
09.2008: Dzięki wolontariuszkom fundacji Emir zostały wysterylizowane kolejne 4 suczki z Kawęczyna.
Wolontariusze fundacji Emir znaleźli dom dla małej kotki podrzuconej na osiedlu Planty.
04.09.2008:3 wolontariuszki fundacji EMIR - Iza, Kasia i Beata podpisały umowę z dyr. Ogrodu Zoologicznego o wolontariat w schronisku.
10.09.2008:Fryzia opuściła klinikę w Lublinie i pojechała do hoteliku dla psów
10.09.2008:do cudownego domu Pani Łucji pojechała maleńka Żabka, która w schronisku była całkowicie zdominowana przez większe suki; ten domek to najlepsza rzecz, jaka mogła przydarzyć się Żabie. I to dzięki naszej wolontariuszce Kasi, która poleciła sunię Pani Łucji.
18.09.2008:Dzisiaj walczyliśmy o życie młodziutkiej suni ON - Marisy. Sunia trafiła do schroniska ze szczękościskiem. Musiała błłkac się w takim stanie ok miesiąca. Wolontariuszki fundacji EMIR Kasia i Beata pojechały do kliniki do Lublina na konsultację u specjalisty. Niestety; uszkodzenia żuchwy okazały się bardzo poważne i przedawnione. Sunia do końca życia musiałaby być karmiona przez sondę. Nic więcej nie można było zrobić, Marisa jest juz za Tęczowym Mostem.
18.09.2008:Ze schroniska pojechała do zaprzyjaźnionego DT w Stalowej Woli mix boksia Sonia. Po wysterylizowaniu będzie gotowa do adopcji. Sunia ma ok 5 - 6 lat, jest przemiła, bardzo spokojna. Mamy nadzieję, że szybko znajdzie stały dom.
10.09.2008: otrzymaliśmy wiadomość od Pani Ani o małym kalekim
kotku, który mieszka na składowisku desek. Dzięki pomocy znajomej kociary
Pauliny skontaktowaliśmy Panią Anię z fundacją Felis, gdzie miał jechać
kotek. Stało się jednak inaczej i dzisiaj Fajtuś ma wspaniały dom u Pani
Ani. Dziękujemy!
21.09.2008: mail od Pani Ani:
Chciałabym bardzo podziękować za skontaktowanie mnie z Panią Kasią z Fundacji w
Lublinie, która umożliwiła mi wizytę z moim kotkiem w lecznicy "Noe" w
Lublinie. Kotek wczoraj był na wizycie; Rentgen wykazał pomiażdżoną
miednicę, przekrzywiony kręgosłup i mostek, na dodatek w łapce tej
uschniętej widać jakieś zmiany na kości, oby to był tylko
krwiak...Za 6 tygodni mamy następną wizytę i następny rentgen, a tymczasem
kotek dostał leki na regenarację kości- jakąś pastę wzmacniającą,
został zaszczepiony i dostał nawet ksi?
ążeczkę zdrowia!
Fajtuś zadomowił się już na dobre, śpi z mamą, z ojcem "goli się" z
rana stojąc koło umywalki, śpi w tych samych miejscach co zmarły Ziutek i ogólnie jest wypieszczony na maxa.Wniosek taki, iż nigdy nie mów nigdy, bo myślałyśmy z mamą, że już tak nie pokochamy żadnego kotka, a jednak...
Mogż na koniec bardzo podziękować za zainteresowanie sprawą i wszelką udzieloną pomoc. O Fajtusia już nie trzeba się martwić, będzie miał i opiekę zdrowotną i życie na najwyższym możliwym kocim poziomie.
1.09.2008: Sprawozdanie za miesiąc sierpień:
11.08 2008 została wysterylizowana kolejna suczka z Kawęczyna.
12.08. 2008 przez wolontariuszkę Fundacji Emir został "wyciągnięty" ze
schroniska pies Brodvay z zaawaansowaną parwowirozą. Został przywieziony do
lecznicy na leczenie, któro zakończyło się sukcesem. Fundacja Emir znalazła
również dla Brodvaya dom adopcyjny. Ostatnia fotografia przedstawia psa w
dniu odebrania go przez nowych opiekunów.
16.08. 2008 Kostek - 15 letni pies - został zabrany ze schroniska do DT w
Zamościu. Przeszedł badania, które potwierdziły słabą prace serca,
wynikającą z podeszłego wieku psa. Kostuś jest pod dobrą opieką, bierze
leki i nabiera sił.
19.08 2008 nasi wolontariusze zabrali ze schroniska wyżłowatą suczkę Fryzię
i odwieźli ją do kliniki do Lublina. Będziemy informować o dalszych
losach suni.
Został znaleziony DS dla bezdomnego kota.
1.09.2008:
15.08.2008 wolontariusze z zamojskiego oddziału Fundacji "EMIR" zorganizowali festyn, z którego dochód będzie przeznaczony na ratowanie bezdomnych psów. Festyn odbył się na Rynku Wodnym w Zamościu.
W programie festynu znalazły się m.in. pokazy tresury psów policyjnych, loteria fantowa, kiermasz, kwesta na rzecz bezdomnych zwierząt. Była też możliwość rozmów z behawiorystą.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się pokazy tresury psów policyjnych oraz konkurs na najsympatyczniejszego czworonoga, przeprowadzony wśród przybyłych na festyn czworonogów. Główną nagrodę w konkursie wygrał owczarek pana Jerzego Bochenko, drugie miejsce zajęła trójka pekińczyków, czworonogów pani Anny Puszki.
Dopisała pogoda i frekwencja . Nie zabrakło ludzi dobrej woli, którym nie jest obcy los psów z zamojskiego schroniska.
Organizatorom udało się zebrać 1126 zł i 20 groszy, które zostaną przeznaczone na poprawę dobrostanu zwierząt w zamojskim schronisku: na dobre środki przeciwpchelne, na dobre środki przeciwświerzbowe oraz na sterylizację suk ze schroniska.
Festyn wzbudził duże zainteresowanie wśród lokalnych mediów; ukazały się
artykuły w prasie i program telewizyjny..
Sukces jaki odnieśliśmy (zainteresowanie mieszkańców Zamościa, dochód ze zbiórki, loterii i bazaru) daje nam dużą satysfakcję i jest bodźcem do dalszego działania na rzecz bezdomnych zwierząt. Mamy świadomość dobrze wykonanego zadania; zgodnie z ideą naszego wolontariatu „dobrze za pierwszym razem".
16.08.2008: Sprawozdanie za miesiąc lipiec:
Zakupiliśmy 50 wiader na wodę dla psów w schronisku; wiadra zostały
oznakowane napisem EMIR.
10.07.2008: na jednym z zamojskich osiedli został znaleziony szczeniak w czerwonej obroży. Piesek trafił do schroniska. W wyniku podjętych działań 20.07 odnaleziona została włascicielka Silvera. Piesio jest juz szczęśliwy w swoim domu.
Dzięki portalowi Dogomania amstafka Perła – wycieńczona wielokrotnymi porodami - zyskała wirtualna opiekunkę. Dzięki p. Dorocie Gontarz rozpoczęliśmy leczenie i dokarmianie Perły.
14.07.2008: uzyskaliśmy zgodę na cykliczną prezentację zdjęć psów do adopcji w prasie lokalnej – Gazecie Miasta. 24.07 ukazały się pierwsze zdjęcia psów do adopcji wraz z informacją o Fundacji Emir.
15.07.2008: ze schroniska została zabrana i wysterylizowana ostatnia kotka, obecnie przebywa w DT u wolontariuszki Danki
19.07.2008: otrzymaliśmy informację, że w piwnicy jednego z domków jednorodzinnych przebywa dzika kotka z kociętami. Wlaścicielka nie wyraziła zgody na opiekę nad kocią rodziną. Kotka wraz z małymi została wyprowadzona z piwnicy przez nasze wolontariuszki i umieszczona w zabudowaniach sąsiada kobiety, który wyraził na to zgodę. Kotka jest dokarmiana przez nasze wolontariuszki.
18.07.2008: otrzymaliśmy informację o strasznym losie psów, przebywających
w Kawęczynie. Psy (w większosci ciężarne suki i szczenięta) są własnościa rodziny, która nie potrafi zadbać sama o siebie, wszyscy żyją w wielkiej biedzie. Suki rozmnażają się w niekontrolowany sposób, szczenięta giną z głodu lub chorób. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że większość szczeniąt jest w krytycznym stanie; po konsultacji w weterynarzem i zgodzie burmistrza podjęto decyzję o ich uśpieniu. Pozostaje problem dorosłych suk, które prawdopodobnie zostaną wysterylizowane na koszt gminy.
23.07.2008: dzięki ogłoszeniom na portalu Dogomania do DT pojechał pies collie
i amstafka Leila, natomiast dzięki ogłoszeniu na stronie internetowej dom znalazł pies Dredek i amstafka Perła.
trwa leczenie i dokarmianie dwóch suczek ze schroniska: Roxi i Siwej, które są wożone do lecznicy na zastrzyki
16.08.2008: Emirowy festyn Oddziału:
13.08.2008:
Z dniem 6.08.2008 na podst. par. 6 Statutu Fundacji oraz uchwały Zarządu, Koło Wolontariuszy w Zamościu zostało przekształcone w Oddział Terenowy.
Szefem Oddziału został Jarosław Margol a jego zastepcą Marta Pfeifer.
Oddział postawił przed sobą wielkie wyzwanie: zmienić złą sławę schroniska miejskiego i przekształcić je w miejsce prawdziwego schronienia dla bezdomnych psów.
Objąć eko edukacją nie tylko dzieci i młodzież, ale także dorosłych mieszkańców miasta. Wywalczyć zwiększenie budżetu dla schroniska do wysokości pokrywającej rzeczywiste koszty jego funkcjonowania.
Czlonkowie Oddziału mają wielką determinację i wolę zwycięstwa.
Uda się Wam napewno!
13.08.2008:
Została wysterylizowana pierwsza sunia Pepsi, która od ponad roku przebywała w
schronisku; sunia znalazła dom u Marty i Darka.