Bell
27.01.2008:BELL - jest bardzo dynamiczny, wprost rozsadza go energia. Chce dominować, jest czujny.
17.01.2008:Bell wrócił z kliniki do fundacji i czeka na swojego najlepszego z najlepszych opiekuna.
14.01.2008:
Bell na spacerze:

09.01.2008:
Bell wstał!! (aktualne zdjęcia)

28.12.2007:
Bardzo ostrozny optymizm: Bell podnosi sie na przednich łapach i choć nie unosi jeszcze zadu - to przesuwa się nim po podlodze. Opuścił juz klatke, ograniczającą jego ruchy ( mogace zagrażać miednnicy) i przebywa w przestronnym pomieszczeniu w kennelu. Moge pozwolić sobie chyba na stwierdzenie, że nam psinka wraca do zdrowia.
21.12.2007:
13.12.2007:
BELL - zdjęto mu cewnik i odstawiono środki przeciwbólowe, w dalszym ciągu czekamy
aż organizm "dojrzeje" do tego, aby Bell się podniósł
13.12.2007:
BELL - dziś byliśmy u Bella; on tak żebrze o miłość - unosi głowę i cichutko zawodzi;
wiadomość optymistyczna: Bell usiłuje nieco podnosić się na przednich łapach i
potrafi przemieszczać się po kilkanaście centymetrów (w pozycji poziomej -
oczywiście) całym ciałem; po kolejnej konsultacji dr Trębacz wykluczył
uszkodzenie pęcherza;
10.12.2007:
BELL dziś po raz kolejny był konsultowany przez chirurga dr Jacka Sternę. Opinia jest następujaca: pies nie wstaje, ponieważ miednica jest strzaskana na wiele odłamków; trzeba czekać tydzień, dwa lub dłużej, aż pies sam spróbuje wstać; w dalszym ciągu nie oddaje moczu i jest cewnikowany; Bell miał także wykonane usg jamy brzusznej. Stwierdzono krwiaki w obrębie śledziony i prawej nerki; lekarze sugerują, że powinny one po jakimś czasie wchłonąć się samoistnie; jeśli nie - konieczna bedzie operacja. Kolejne usg kontrolne - za tydzień. Przez najbliższe dwa tygodnie Bell pozostanie pod opieką lekarzy w klinice SGGW.
07.12.2007:
07.12.2007:
po kolejnej konsultacji chirurgicznej; prof. Galanty i dr Kołodziejski orzekli,
że w chwili obecnej pies nie nadaje się do żadnego zabiegu; jest bardzo odwodniony
i wygłodzony; Pozostanie w klinice, gdzie będzie obserwowany, leczony lekami
przeciwzapalnymi, będzie dostawał kroplówki w celu nawodnienia. W dalszym ciągu
czekamy, żeby wstał.
07.12.2007:
BELL - w dalszym ciągu nie podnosi się, aczkolwiek zmienia pozycję ciała w poziomie. Jest cewnikowany, ponieważ samodzielnie nie oddaje moczu. Wobec dużego odwodnienia cały czas dostaje kroplówki. Bell jest bardzo przyjaznym i łagodnym psem. Mimo bólu poddaje się zabiegom. Bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem oraz pieszczot. Czekamy na kolejną konsultację chirurgów i ortopedy oraz neurologa i ich decyzje.
06.12.2007:
BELL - konsultowali dr Kołodziejski i dr Degórska; stwierdzono:
1) czucie głębokie zachowane (bardzo istotny dla dalszych decyzji będzie fakt, czy Bell wstanie, jeśli tak, to lekarze podejmą się operacji nogi;
2) sprawa złamanej miednicy uznana została jako wtórna i decyzja o jej operacyjnym poskładaniu zapadnie później,
3) badanie krwi wykazało stan zapalny oraz podwyższone parametry wątrobowe,
4) jutro badanie neurologiczne; usg jamy brzusznej i ponowna konsultacja chirurgów. (zdj. wkrótce)
5) uraz oka nie spowodował utraty wzroku
06.12.2007:
BELL - wczoraj o 23.30 dostalismy od Morii z dogo alarmistyczną wiadomość: na trasie do Grójca, w Białej Rawskiej leży duży pies, cały owiązany sznurkiem i się nie rusza; pies potwornie zaniedbany - stan jego jest tragiczny. Zabraliśmy psa na nosze (nie rusza się w ogóle) i przewieźlismy go w nocy do kliniki SGGW, ku niezadowoleniu lekarza, któremu przerwaliśmy wypoczynek nocny.
Dziś miał robiony rtg: strzaskana miednica oraz panewka kości biodrowej, uszkodzona przednia łapa, zranione oko; jest to skutek uderzenia, prawdopodobnie samochodu w prawy bok psa. Cały czas jest pod kroplówką i na środkach przeciwbolowych, jest cewnikowany. Lekarze czekają aż się wybudzi.
My czekamy w tej chwili na konsultacje dwóch chirurgów i decyzje co do dalszeego losu Bella. Bardzo istotne jest stwierdzenie, czy nie uległ uszkodzeniu kręgosłup.
Rokowania są złe. Otrzymane wyniki konsultacji przekażę niezwłocznie.
Powrót
| Powrót do strony glównej
|